[Źródło: http://www.style-laboratory.net/2013/12/review-bourjois-healthy-mix-radiance-reveal-foundation/]
Weszłam do środka. Przeszłam alejką z kremami. Zaczęły pojawiać się drogeryjne stanowiska z kosmetykami. Podeszłam do stoiska REVLON'a. Po co ja tu właściwie przybyłam... Ach tak. Nie mam czym szpachlować twarzy. Myślę, myślę. Nie. Nadchodzi lato, co prawda przyda się też coś bardziej kryjącego ale nad tym zastanowię się kiedy indziej. Potrzeba czegoś lekkiego. Przesuwam się podejrzanie krok w bok. L'Oreal. Pani z Rossmanna patrzy na mnie spod oka, nieopodal kręci się ochroniarz czekający aż z dzikim okrzykiem złapię cokolwiek i wybiegnę. Mimo, że czuję się bardzo nieswojo i uważam aby ktoś przypadkiem nie wrzucił mi czegoś do torebki, udaję znakomitą klientkę i otwarcie przeglądam asortyment. Wracając. Myślę sobie: zaryzykuję. Robię kolejny krok w bok i znajduję się przed stoiskiem Bourjois. Lekko wystraszona, jeszcze niedoświadczona sięgam po niego. Podkład Bourjois Health Mix. Sprawdzam kolory. Oczywiście inteligentnie w świetle drogeryjnych lamp (nigdy tego nie róbcie). Dochodzę do wniosku, że jednak średnio widzę między nimi różnicę i dlatego biorę najjaśniejszy odcień. Patrząc teraz dobrze zrobiłam, bo jak wyszłam na światło dzienne okazało się, że odcień, który miałam brać- ciemniejszy o ton, byłby po prostu za ciemny dla mnie. Buteleczka jest o dziwo szklana, z dozownikiem. Zapach jest przepiękny. Nigdy nie wąchałam tak pięknie pachnącego fluidu. Konsystencja dość wodna, rzadka. Fluid przeznaczony raczej dla posiadaczek skóry suchej. Nie odznacza skórek (ale pamiętajcie- zadbana skóra to podstawa). Krycie jak dla mnie raczej mocno średnie- taki naprawdę podkład w stylu BB. Moich niektórych, czerwonych krostek nie zakrywa. Pigment nie wchłania się tak dobrze w skórę jak trumacz, ale nie znaczy to, że jest nietrwały. Ogólnie jest do polecenia osobom o skórze suchej/normalnej, która wymaga nie tyle krycia co po prostu wyrównania koloru. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz